VI edycji Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych

1 grudnia 2017

Jak co roku, tak i tym razem wysłaliśmy swoje zgłoszenia do kolejnej, VI edycji Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych ”fART” w Bydgoszczy. Tegorocznym tematem przewodnim było hasło: ”Powinno się być dobrym jak chleb”. Pracownia muzyczno-teatralna z naszego WTZ, miała trudne zadanie, gdyż w kategorii muzyka są II etapy kwalifikacji. Najpierw musiała nagrać muzyczne wideo obrazujące temat, następnie oczekiwać na kwalifikację do II etapu konkursu, gdzie czekały ich przesłuchania na żywo.
Oprócz naszych muzyków, ćwiczących pod okiem Pani Magdaleny Magalskiej, Pana Macieja Świtajskiego oraz Pana Tomasza Łukaszewskiego, „sprawni inaczej” mogli wziąć udział w festiwalu, wybierając jedną z siedmiu kategorii: rękodzieło, fotografia, malarstwo, twórczość literacka, teatr, taniec, muzyka.
Ostatecznie w konkursie wystartowało 202 uczestników, którzy przesłali 159 prac. Do „Wiatraka” wpłynęły też nagrane przedstawienia teatralne, prezentacje muzyczne i pokazy taneczne. Dwa dni trwały występy zakwalifikowanych grup. Koncert galowy odbył się 30 listopada 2017 roku, o godz. 18.00 w Bazylice Mniejszej Matki Boskiej Królowej Męczenników w Bydgoszczy.
W programie znalazło się m.in. rozdanie nagród laureatom festiwalu, a także wręczenie statuetek „Przyjaciel Wiatraka”.
Gwiazdą imprezy był zespół Sound’n’Grace – znany chór wykonujący muzykę gospel, soul, R&B i funk.
Jak zwykle, nasi uczestnicy nie zawiedli:

KATEGORIA MUZYKA:

– wyróżnienie zdobył: Marcin Kokoszyński
– równorzędne II miejsce zdobyli : Mariusz Zakrzewski oraz Ewa Cukrowska


KATEGORIA TWÓRCZOŚĆ LITERACKA:

– II miejsce zdobyła: Magdalena Rutkowska

Zwycięzcom i uczestnikom konkursu gratulujemy i życzymy dalszego zapału w pracy twórczej!

 

„Człowiecze serce”

Serce człowieka
jest jak studnia bez dna.
Wciąż pełna wody
jak dobroci po brzegi,
ale nawet dobra woda mętnieje,
jeśli zostaje skalana
złym czynem.
Gdy brat twój oczy pełne nadziei ku tobie wznosi,
a ty go odrzucasz,
bo nie jest odbiciem twoich pustynnych miraży,
jesteś jako ta studnia,
z wodą niezdatną do picia,
którą nawet zwierzę najlichsze
nie zechce zagasić pragnienia.
Cóż więc czynić powinieneś?
Bądź jak ten chleb przaśny,
którym dzielił się Jezus z dwunastoma,
nie tylko dla ciała,
lecz i dla duszy,
bo wszakże Pan powiedział,
że nie samym chlebem żyje człowiek,
ale każdym słowem,
które pada z ust Jego…
Czasem wystarczy uśmiech,
obejmujące promieniem ciche oczy,
czasem lepsze jest jedno krótkie milczenie i ręka,
podana bratu na zgodę
niż milcząca godność
sprzedana za garść srebrników.

M .Rutkowska

Skip to content