Dziś jeszcze trochę „złotych myśli i spostrzeżeń”.

Jeśli celem podjęcia aktywności fizycznej jest zrzucenie zbędnych kilogramów, to trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach:

1. spalanie tłuszczu (czyli utrata wagi), zaczyna się dopiero, gdy wysiłek trwa dłużej niż 30 min (nie licząc rozgrzewki). Dlaczego tak późno? – ponieważ w pierwszej kolejności spalane są cukry proste zgromadzone w naszych mięśniach (glikogen), potem uruchamiają się skomplikowane procesy metaboliczne w wątrobie odzyskujące glukozę z węglowodanów złożonych i dopiero, gdy wysiłek trwa nadal a organizm potrzebuje energii zaczyna ją czerpać z rezerw, czy nielubianego tłuszczyku. I dzieje się to tylko wtedy, gdy wykonujemy wysiłek tlenowy (aerobowy), czyli zapewniamy mięśniom odpowiedni dostęp do tlenu. Oczywiście – jeśli zaczynamy dopiero naszą drogę ku sprawności i ładnej sylwetce, to nie będziemy w stanie tak długo utrzymywać wysokiej aktywności. Dlatego właśnie trzeba podejść do tematu bezstresowo, czyli nie poganiać się, tylko spokojnie, systematycznie wydłużać czas treningu, aż dojdziemy do upragnionej granicy 40 – 45 min. Wtedy mamy pewność, że spalanie ruszyło :-)),

2. po dobrym treningu (czyli trwającym 45 – 60 min.), w ciągu godziny od jego zakończenia należy zjeść posiłek składający się głównie z łatwo przyswajalnych węglowodanów – np. ryżu, czy makaronu (pełnoziarnistego) z warzywami i niewielką ilością mięsa (białko). Dlaczego? – ponieważ wtedy dzieją się bardzo intensywne procesy naprawcze i magazynowanie dobrej energii dla mięśni na następny wysiłek (glikogen). Nasz organizm działa i „myśli” w ten sposób: „dziś na treningu zabrakło mi glikogenu (musiałem ruszyć tłuszczyk), to na jutro zgromadzę go sobie jeszcze więcej”. I zasada: im więcej nasze mięśnie mają tej swojej podstawowej energii do pracy, tym działają sprawniej i dłużej bez zmęczenia. Zdrowy posiłek po treningu daje materiał do wyprodukowania i zgromadzenia tej dobrej energii (nie mylić z tłuszczem),

3. jeśli jesteśmy już na etapie wydłużania treningu – powyżej 1 godziny – należy nie tylko dbać o nawodnienie organizmu w trakcie wysiłku, czyli przyjmujemy po 2-3 łyki wody lub samodzielnie przygotowanego izotonika co ok 15 min., nie dopuszczając do uczucia suchości w ustach. ZAWSZE to bowiem oznacza, że już jesteśmy lekko odwodnieni, czym pogarszamy samopoczucie! Dostarczamy także małe porcje szybko przyswajanych cukrów prostych. Mogą to być 2-3, lub inne nieklejące się cukierki, ewentualnie batoniki energetyczne.

cdn..